Czy przyszłość zmieni diametralnie świat finansów osobistych?

Żyjemy w świecie mikro i makro. Reguły tych światów przenikają się wzajemnie, ale czasami to, co jest dobre w świecie makro nie zawsze działa w świecie mikro lub odwrotnie. Jak się to przekłada na zarządzenie finansami osobistymi? Czy przyszłość zmieni diametralnie świat finansów osobistych?

Autor tekstu jest prelegentem na SuperWebinar, konferencji online poświęconej przyszłości finansów osobistych

W dziedzinie finansów osobistych najlepiej funkcjonuje świat mikro. Mamy bardzo precyzyjne sposoby doradzania jak rozwiązywać dokładnie poszczególne problemy związane z finansami osobistymi. Specjaliści od kredytów mówią nam, które kredyty są najtańsze. Specjaliści od inwestycji pokazują z kolei gdzie najlepiej inwestować. Specjaliści od bankowości informują, które konta są najlepsze, twierdzą również, że znają najlepsze lokaty. Specjaliści od kart kredytowych przekonują, które karty dają najlepsze warunki.

Z drugiej strony istnieją również tacy, którzy pracują nad regułami związanymi z planowaniem finansowym. Najczęściej są to anglojęzyczni autorzy; Amerykanie i Brytyjczycy, choć bywają i polskie wyjątki.  Poszukują teorii, uogólnień, prawideł, reguł.

Co zmieni się w przyszłości, gdy sztuczna inteligencja będzie bardziej zaawansowana

Co zmieni się w świecie, w którym aplikacje smartfonowe będą zarządzać naszymi finansami? Kiedy będą wspomagać zarządzanie, kontrolować wydatki? Apologeci nowych technologii i futuro-entuzjaści nie zawsze do końca dokładnie definiują sztuczną inteligencję. Raczej wskazują już na wszechobecne algorytmy i boty pracujące w dziedzinie szeroko pojętych finansów. Pesymiści twierdzą, że gdy maszyny zaprogramują maszyny i powstanie rzeczywista sztuczna inteligencja – to ludzkość zginie.  

Twórcy pojęcia Andreas Kaplan i Michael Haenlein definiują jednak sztuczną inteligencję w sposób bardzo przyjazny dla ludzi. Sztuczna inteligencja to „zdolność systemu do prawidłowego interpretowania danych pochodzących z zewnątrz, nauki na ich podstawie oraz wykorzystywania tej wiedzy, aby wykonywać określone zadania i osiągać cele poprzez elastyczne dostosowanie”. W takiej formule robot, który przeczesuje w moim imieniu możliwości inwestycyjne, szukając określonego oprocentowania, służy mi jak najbardziej.  Nawet jeśli bot określa moją osobowość na podstawie zachowania w Internecie dla instytucji kredytowej lub banku – nadal jest to pomocne. Aplikacja, która pomoże oszczędzać, przypilnuje płatności i pomoże inwestować zgodnie z moimi celami – jest jak najbardziej mile widziana. W odróżnieniu od najlepszego Licencjonowanego Doradcy Finansowego – API będzie ze mną w systemie 24/7 a nie 2 – 3 razy w roku podczas przeglądu Osobistego Planu Finansowego.

Czy API zadziała jak chcę?

Zanim odpowiemy sobie na to pytanie – zróbmy małą analogię i  wycieczkę po nauce współczesnej. We współczesnym świecie istnieją dwie teorie: Teoria Mechaniki Kwantowej oraz Teoria Względności. Jak wiadomo, obydwie te teorie nie mają ze sobą za dużo wspólnego. Obie jednak opisują w doskonały sposób jakiś wycinek rzeczywistości. Ale od wielu lat trwają badania nad tak zwaną Ogólną Teorią Wszystkiego. Co to może mieć wspólnego z finansami?  
Otóż Einstein poszukiwał tak zwanych stałych we wszechświecie, które, (jak czasem żartował) miałyby być pisane ręką Boga. Wychodził z założenia, że wszystkie te dane fizyczne, które są mierzalne mają głęboko antropomorficzny charakter. A to znaczy, że są one tak na dobrą sprawę względne. Dopiero Max Planck poprzez swoje obliczenia ustalił takie wartości, które dały nowe spojrzenie na świat. Ustalając najmniejszą cząstkę energii jaka się może we Wszechświecie pojawić (tak zwana stała Plancka) –  ustalił nowe wymiary. I wówczas pojawiła się idea, że tylko przy pomocy takich wartości można się będzie komunikować we Wszechświecie. Bo gdziekolwiek istnieje jakaś Obca Inteligencja – to w jej otoczeniu stała Plancka i wywodzone w oparciu o nią wartości będą DZIAŁAĆ JEDNAKOWO!

Jakie są stałe w finansach osobistych?

Jest sporo, ale przedstawię w tym tekście tylko tę  jedną, która dotyczy większości – poprzez analogię do stałych matematycznych. Każdy pewnie słyszał o Złotej Proporcji, czyli o nieskończonej liczbie φ = 1,6180339887…, którą zaokrąglimy do 1,62.  Już greccy matematycy, począwszy od Euklidesa, badali złoty podział. Dawał bowiem wyjątkowo interesujące własności oraz wykazywał się niezwykłym pięknem w architekturze. Dla przypomnienia chodzi o taki podział odcinka na dwie nierówne części, aby stosunek większej części do mniejszej był taki jak stosunek całości do większej części.

Co to ma wspólnego z finansami osobistymi? Osobiste finanse to przecież nie jest świątynia grecka! Wyobraźmy sobie zatem bez ograniczeń (jak John Lennon), że potraktujemy 100% własnych miesięcznych dochodów jako wielkość, którą podzieli się według zasad Złotej Proporcji. Załóżmy, że jest to 10 000 zł miesięcznie. W wyniku powstaną 2 wartości, kwota 6200 zł oraz 3800zł. Jeśli ktoś zarabia 4000 to będzie to 2480 i 1560 zł. O czym te kwoty informują?  Interpretacja jakkolwiek może się wydać dziwna jest prosta i można do niej dojść także przy pomocy innych obliczeń. Kwota 3800 zł czy też 1560 zł to 38
% miesięcznych dochodów i górna granica sumy zadłużenia. Jeśli ta proporcja jest zachowana to wszytko działa zgodnie z regułami Planowania Finansowego.  Jeśli ktoś zarabia 10000 zł i spłaca długi kwotą 3800 zł to ma wystarczająco dużo na życie, na hobby, na wakacje, na odkładanie etc… Jeśli jest inaczej – zaczynają się problemy różnego rodzaju. Weźmy odwrotną sytuację. Przy kwotach małych przekroczenie tej proporcji rodzi problemy. Weźmy dla przykładu kwoty większe w odwrotnej proporcji. Załóżmy, że ktoś zarabia  100 000 miesięcznie i wydaje na długi 62 000 zł. Mimo, że ma z czego żyć mając 38 000 zł – to i tak pojawi się psychologiczny czynnik niezadowolenia – „przecież większość pieniędzy i tak mi zabierają instytucje.”

Co przyniesie przyszłość w zarządzaniu finansami osobistymi?  

Tego nie wiemy, ale wiemy jakie ma ograniczenia. Jeżeli wierzyć w ograniczenia płynące z obliczeń Placka – najlepszy AI Robot może mieć pamięć liczoną w rzędzie 1066. W porównaniu z czasem Wszechświata mierzonym w sekundach rzędu 13, 82 x1018 widać wyraźnie, że więcej informacji można zmieścić niż Wszechświat ma sekund istnienia. Jeśli z kolei wierzyć Einsteinowi to maksymalna prędkość przesyłu informacji to prędkość światła, czyli około 300 000 km na sekundę.

Naukowcy z Optical Networks Group z University College London osiągnęli już prędkość 1,125 Tb/s podczas transferu informacji cyfrowej. Dla porównania to około 50 000 szybciej niż oferują popularne typowe łącza szerokopasmowe oferujące ca 24 Mb/s.  I teraz kluczowe pytanie:

 

Jeśli  AI Robot Doradca Finansowy będzie znać ekonomię ostatnich 10 000 lat – czy doradzi lepiej?

Dla mnie odpowiedź jest prosta i jest to słynny cytat z Henri Poincare: Naukę buduje się z faktów tak jak dom buduje się z cegieł, ale samo nagromadzenie faktów nie jest jeszcze nauką, podobnie jak kupa cegieł nie jest domem.

Obecny poziom zaawansowania technologii opartych o sztuczną inteligencję jest wciąż daleki od ideału. Współczesne algorytmy są coraz lepsze, ale raczej w realizacji powtarzalnych czynności, opartych na powtarzalności i działających raczej o zamknięte zbiory czynności.

Jak na razie Reguły Planowania Finansowego ustalają Doradcy Finansowi. I w formie teorii mogą je przekazać informatykom do rozpisania na algorytmy podejmowania decyzji. W oparciu o pewne Stałe Wskaźniki w Finansach Osobistych. Potrzebna jest wiedza o Net Worth, rachunku przepływów, Współczynnikach Pokrycia Długów (złota proporcja mówi o wszystkich razem bez dzielenia na rodzaje długów), różnych Współczynnikach Celów Finansowych. I to wszystko na szerokim tle około 60ciu najważniejszych aspektów życia. Bez tych danych nie powstanie dobre oprogramowanie pozwalające na rozwiązywanie problemów finansowych. Aby je stworzyć, trzeba najpierw powołać interdyscyplinarne zespoły złożone m. in. z informatyków, user experience designerów, specjalistów od machine learning i doradców finansowych.

 

dr Andrzej Fesnak, EFC®,

Licencjonowany Doradca Finansowy (European Financial Consultant®), trener, dziennikarz, autor artykułów i książek o tematyce dotyczącej finansów osobistych oraz teorii planowania finansowego, promotor prac dyplomowych w zakresie  planowania finansowego, reżyser i twórca filmów dydaktycznych. 

Autor tekstu jest prelegentem na SuperWebinar, konferencji online poświęconej przyszłości finansów osobistych

The Financial Manifesto

Latest post on blog